Jak ujarzmiłam koszmarne wypadanie włosów



Obserwuj Uroda 40 plus na Bloglovin

Może polubisz także...

7 komentarzy

  1. renata renata napisał(a):

    Mój sposób to rezygnacja z chemicznego farbowania i woda brzozowa wcierana w skórę głowy 2-3 razy w tygodniu. Od 5 lat farbuje włosy chną i uważam, że u mnie to główny czynnik hamujący wypadanie włosów, niestety ma skutki uboczne – włosy sa obciążone farbą, stają się sztywniejsze i przestały się kręcić. Coś za coś ;( Spróbuję z krzemem, może pomoże na paznokcie.

    • clementine clementine napisał(a):

      Dla włosów kręconych jest genialna metoda mycia OMO – wyguglaj sobie jak masz ochotę i poczytaj o niej. Chodzi o mycie włosów odżywką, skrót oznacza O jak odżywka, M jak mycie, O jak odżywka. Włosy po jej zastosowaniu mniej się puszą, nie są sztywne – wręcz przeciwnie – skręt loków jest podkreślony. Ja używam sporadycznie, bo włosy mam proste, ale z lektury o metodzie wynika, że szczególnie kochają ją dziewczyny z kręconymi włosami. Pozdrawiam!

  2. Loczek Loczek napisał(a):

    krzemu chyba jeszcze nigdy nie stosowałam, ale to moze przez to że moj szampon seboradin przeciw wypadaniu włosów jest własnie rewelacyjny i widze po nim dobre efekty 🙂

  3. Amalia Amalia napisał(a):

    a może ktoś masuje skórę głowy zgodnie z punktami akupunktury? albo może zna tę metodę?

    • clementine clementine napisał(a):

      Słyszałam, nie stosowałam. Boję się, że nie byłabym wystarczająco systematyczna. Może w przyszłości się tym zainteresuję. Ale jak masz jakieś doświadczenia z tą metodą, podziel się 🙂

  4. Goska Goska napisał(a):

    Ja też polecam tabletki firmy Solgar, ale „Włosy, skóra, paznokcie” skład w miarę prosty (7 składników) ale jak dla mnie działanie na włosy bardzo dobre. Na skórze i paznokciach nie zauważyłam różnicy (ale paznokcie mam całe życie twarde jak skala i niezniszczalne). Ponadto przed myciem głowy olej rycynowy i żółtko na skalp raz w tygodniu, a codziennie na wieczór wcierane naparu z kozieradki. U mnie to zadziałało po około 2 miesiącach a włosy wcześniej leciały mi garściami, aż miałam duży prześwit na czubku głowy. Generalnie przy terapiach na wypadanie włosów trzeba dużo cierpliwości, bo efekty przychodzą powoli. Oczywiście naprzód tez badania hormonów i tarczycy aby sprawdzić czy wypadanie nie ma podłoża chorobowego. U mnie zawsze wypadanie towarzyszyło silnemu stresowi.

    • clementine clementine napisał(a):

      Hormony mam ok, podejrzewam też silny stres. Natomiast do największego porządku doprowadził mnie Gelacet Plus. Najtrudniejsze dla mnie było dochodzenie do „mojego” sposobu – bo jak widać na każdego działa coś innego (więc bardzo warto się dzielić swoimi doświadczeniami, może ktoś będzie kiedyś mniej błądził dzięki nam :)) Druga trudna rzecz to cierpliwość, masz rację. Moje wypadanie trwało w sumie ponad rok. Udawało mi się je nieco przyhamować, ale zatrzymała je dopiero suplementacja Gelacetu. Teraz je obcięłam i są super. Nie odrosły tak gęste jak były, ale mam ich 2 x więcej niż w szczycie wypadania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *