Kuracja retinoidami – po dwóch miesiącach



Obserwuj Uroda 40 plus na Bloglovin

Może polubisz także...

12 komentarzy

  1. Kasia napisał(a):

    Tak sie ciesze, ze trafilam na Twojego bloga. Bardzo malo w sieci jest blogow o tej, tak bliskiej mi teraz, tematyce. Borykam sie z podobnymi problemami kobiety dojrzalej jak Ty. Mam 40 lat.

    W temacie retoinodow…stosuje je juz trzeci sezon jesienno-zimowy i musze przyznac, ze nic nie dziala tak dobrze na moja skore jak wlasnie to. Z tym, ze ja stosusje preparat w plynie o nazwie Atrederm 0,05%. Mam cere tlusta ze sklonnosciami do zaskorniakow wiec jest tez duzo rozszerzonych porow itd. Atrederm dobrze sobie radzi z tymi Problemami. O Zoracu nie slyszalam ale oczywiscie nadrobie zaleglosci bo bardzo podoba mi sie Twoj blog.

    Na problemy z broda polecam przemywac buzie na noc czystym aloesem, mam ten sam problem teraz i aloes ladnie goi wszystko.

    • clementine napisał(a):

      Witaj Kasia 🙂 Dziękuję za komentarz i miłe słowa. Bardzo się cieszę, że chwalisz retinoidy – ja robiłam już kilka podejść do dłuższej kuracji, ale zawsze coś mi przerywało – albo wakacje albo ciąża 😉 Zorac jest silniejszy niż Atrederm, bo jest w formie żelowej, nie zawiera też alkoholu. Ja na razie stosuję słabszy Zorac 0,05%, ale pewnie za jakiś czas dojdę do stężenia 0,1% – pewnie za rok?
      Dziękuję też za polecenie aloesu – zupełnie jestem bezradna wobec tych wyprysków, ja z kolei nawet w młodości nie miałam trądziku, więc kompletnie nie wiem jak się z tym obchodzić. Trafiłam dziś w aptece na promocję Avene Cicalfate i poniewż i tak o nim myślałam – kupiłam i jest nieźle. Poradził sobie natychmiast z zajadem, a brodę ukoił i zmniejszył zaczerwienienie. Jestem miło zaskoczona, bo rzadko kiedy jakikolwiek krem zadziałał na mnie tak szybko. Jak się nie upora z wysypem, albo w ogóle w ramach testowania nowości – kupię aloes.
      Pozdrawiam!

    • clementine napisał(a):

      Kasiu, dziękuję za podpowiedź z aloesem – po miesiącu bezsilnej walki z wysypem, po wizycie u dermatologa i maści z antybiotykiem sięgnęłam po aloes. Już po 1-szym dniu jest ogromna poprawa! 🙂

  2. ewa74 napisał(a):

    Hej!
    W listopadzie skonczylam 40 lat.Meczy mnie tradzik,ktorego nie mialam jako nastolatka,a zaatakowal mnie po 30tce jak odstawilam tabletki hormonalne.Do tej pory nie moge pozbyc sie paskudnych pryszczy.Raz jest lepiej,raz gorzej.Zaczelam 2 tyg temu kuracje Zorackiem.Smaruje sie 2-3 razy w tygodniu.Zauwazylam juz ,ze przebarwienia zbladly i zmarszczki sie minimalnie zmniejszyly,te na czole.To dopiero poczatek kuracji i mam nadzieje,ze za kilka miesiecy beda efekty 🙂 Bylam 1 raz w zyciu na botoksie i nie podobalo mi sie to,ze efekt sie utrzymal zaledwie 3 mce.Nie zamierzam tyle pieniedzy inwestowac w zabieg,ktorego efekt jest tak krotkotrwaly.

  3. clementine napisał(a):

    Cześć Ewa!
    Powodzenia z Zorackiem, ciekawa jestem którego używasz – 0,1 czy 0,05? Super, że widzisz już pierwsze efekty, a zaręczam, że za 2-3 miesiące będzie znacznie lepiej 🙂 Ja teraz zbliżam się do 4 miesięcy od startu kuracji i po prostu widzę nową gładką skórę na wierzchu 🙂
    Ale dopadło mnie też poretinoidowe podrażnienie na brodzie – ja z kolei nigdy nie miałam problemów trądzikowych, a teraz mam na brodzie prawdziwy armegeddon 🙁 Do dermatologa wybieram się 19.01, bo już nie mogę na siebie patrzyć – z jednej strony piękne czoło, policzki, okolice oczu (jeszcze nie idealnie gładkie, ale porównując do kurzych łapek sprzed pół roku – jest dobrze); a z drugiej broda, którą mam ochotę sobie odrąbać 😉 Po wizycie o dermatologa zamierzam podsumować 4 miesiące z Zorackiem, może skuszę się na pokazanie jakiś zdjęć, choć ta broda mnie skutecznie zniechęca przed pozowaniem 😉
    Aaaa, i pewnie to wiesz, ale na wszelki wypadek powiem – nawilżaj się porządnie, czymś naprawdę skutecznym – ja początkowo zaniedbałam tę sferę i to był błąd.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Kle

    P.S. Ja jeszcze nie korzystałam z botoksu, myślałam, że może rozważę to za jakieś 10 lat 😉 Na razie na pewno nie.

  4. ewa74 napisał(a):

    Wiesz ja w te nocki kiedy nie nakladam zoracu nawilzam skore,super pomocny jest aloes i woda termalna,zwlaszcza uriage.I punktowo benzacne na zmiany tradzikowe.Pomaga!

  5. clementine napisał(a):

    Przerabiałam już i benzacne i maść od dermatologa i tormentiol i ichtiol i aloes (ten ostatni trochę pomógł i już miałam wielkie nadzieje), niestety nic tak naprawdę nie poprawiło wyglądu brody. Wczoraj spróbowałam z olejem tamanu, dziś z effaclar duo i doszłam do wniosku, że zaczynam się miotać. Jestem wściekła i bezradna, bo nigdy nie miałam trądziku, a teraz nawet nie wiem – czy to trądzik czy podrażnienie po Zoracu.
    Nawilżam się teraz Cetaphilem, a na brodzie Avene Cicalfate. Obydwa dobrze mi służą 🙂

  6. ewa74 napisał(a):

    Moze w takim razie zrezygnuj z uzywania zoracu na brode?w koncu tam zmarszczek raczej wiekszych nie mamy….A jak sie masz meczyc z grudkami i zle wygladac,to lepiej chyba ominac to miejsce,A na reszte twarzy kontynuj jak wczesniej.Dziwne to jest z retinoidami.Ja po retinie A mialam wlasnie taki wysyp i po atredermie,a po zoracu nie,raczej wrecz polepszyl moja cere.Od czasu do czasu cos wyskoczy,cudow nie ma,ale w porownaniu jak bylo wczesniej to sie okazal najlepszym srodkiem antytradzikowym dodatkowo anti aging.Ja bym na twoim miejscu omijala brode.Sprobowalabym za jakis czas znowu,poobserwuj reakcje twojej skory bez smarowania w tym miejscu.

  7. clementine napisał(a):

    Ano dokładnie tak samo pomyślałam i odstawiłam Zorac z brody – ale całkiem niedawno, może za wcześnie na gwałtowną poprawę? Ostatni raz smarowałam się w Nowy Rok. Powoli się goję, stan się nie zaostrza, jednego dnia wydaje mi się, że już jest super, a kolejnego znów trochę gorzej. W następny poniedziałek dr dermatolog – liczę na cud 😉
    Po atre i retinie obsypało Cię na początku stosowania czy nieco później? Odstawiłaś i poprawiło Ci się szybko czy też czekałaś chwilę na lepszą buzię?

  8. ewa74 napisał(a):

    Mogl zorac wywolac stan zapalny ,popros o masc z erytromycyna i smaruj brode,ale koniecznie odstaw na jakis czas.Albo siedzialy takie ukryte bomby wlasnie na brodzie,pod skora i teraz oczyszcza sie wszystko.Ja mialam wysyp po atredermie i retinie a okolo 3 mce,nic nie przeszlo,wysyp ciagle trwal,wiec zrezygnowalam.Teraz rozpoczelam kuracje zorackiem i moja skora lepiej go znosi.Mniejsze luszczenie,na twarzy minimalne,najgorsze na brodzie.Ale jak widze nowa skore,jasniejsza,gladsza,to dostaje motywacji do dalszego uzywania.Nawet ipl (fotoodmladzanie) mi tak nie poprawilo stroktory skory,juz nie powiem ile kasy w kieszeni zostalo…

  9. clementine napisał(a):

    No i goi mi się w końcu, po Effaclar Duo! 🙂
    Ja się tak samo zachwycam nową, gładką skórą 🙂 Nawet jeśli bym miała do końca życia omijać brodę, trudno – najwyżej zestarzeje mi się jako pierwsza 😉 Reszta twarzy jest w tak świetnej formie w jakiej nie była dosłownie od lat. Tylko ja się wciąż trochę łuszczę, ale Cetaphil pomaga, bardziej niż Avene Cicalfate.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: