Sezon na retinoidy!



Obserwuj Uroda 40 plus na Bloglovin

Może polubisz także...

6 komentarzy

  1. catwoman catwoman napisał(a):

    Witaj clementine 🙂
    Niedawno odkryłam twój blogi przeczytałam go od deski do deski, jest genialny i z niecierpliwością czekałam na kolejny wpis. Mam 36 lat i dopiero zaczyna, swoją przygodę z retinoidami, mam cerę wrażliwą, naczynkową, zmarszki lekkie, mimiczne, żadnych przebarwień, to chyba dzięki stosowaniu wysokich filtrów codziennie, bez względu na porę roku, od 7 lat.
    Czy byłabyś tak uprzejma i zerknęła na mój schemat pielęgnacyjny? Czy jest ok? Może coś zmienić? A co zastosować latem? Na dzień myślałam o serum z witaminą C + filtry. Z góry bardzo ci dziękuję.

    Demakijaż: Kostka Lipikar Surgras La Roche Posay, następnie woda termalna La roche Posay lub tonik ziaja liście manuka – przymierzam się do ocm, i jak tylko skończę kostkę to skusze się na polecany w powyższym poście olej.

    Noc: 3 x w tygodniu Avene Triacneal (doszłam do tego po kilku tygodniach i zastanawiam się czy mogę zwiększyć częstotliwość). Może kiedyś spróbuję Locacidu.

    W pozostałe dni nawilżacze – glównie La roche Posay Hydreane Rich lub balsam Cetaphil md (moje odkrycie, dzięki tobie :))

    Dzień: Któryś z powyższych nawilżaczy + filtr – albo La Roche Posay ultralekki fluid albo emulsja Avene Cleanance spf 50.

    Makijaż: odrobina korektora na skrzydełka nosa, tam gdzie mam popękane naczynka + odrobina pudru mineralnego.

    To chyba tyle 🙂

    Dziękuję, jesteś prawdziwą skarbnicą wiedzy oraz inspiracją.

    Pozdrawiam

  2. catwoman catwoman napisał(a):

    Dziękuję serdecznie @clemetine, poczekam cierpliwie, udanego odpoczynku, u nas ferie właśnie się skończyły 🙂

  3. clementine clementine napisał(a):

    @catwoman Dziękuję za cierpliwość 🙂 Twoja pielęgnacja brzmi bardzo rozsądnie, jak ja Ci zazdroszczę wiedzy o filtrach i że zaczęłaś je stosować już przed 30-stką!
    Co do Twojego planu- napiszę Ci co ja bym zrobiła, ale pamiętaj, ze nie znam Twojej cery i reakcji i wszystko co piszę opieram na swoich doświadczeniach. Wydaje mi się, że Avene Triacneal spokojnie w sezonie jesienno-zimowym spokojnie mogłabyś stosować codziennie, ewentualnie co 2 dni, lub 2-3 dni z rzędu, dzień przerwy i znów przez 2-3 dni Triacneal. Jeśli wprowadzasz go stopniowo, to taka docelowa częstotliwość nie powinna skutkować żadnymi niespodziankami. Możesz też w sezonie jesienno-zimowym pomyśleć o kwasie migdałowym – jest dobrze tolerowany przez cerę naczynkową, a jednocześnie złuszcza delikatnie, nieco ujędrnia i jak to przy złuszczaniu – może delikatnie spłycać powierzchniowe zmarszczki.
    Na dzień wprowadziłabym więcej antyoksydantów – może to być serum z witaminą C naprzemiennie z jakimś innym serum bogatym w przeciwutleniacze.
    A jeśli chodzi o zbliżającą się wiosnę i lato, to po odstawieniu Triacneal’u daj skórze zastrzyk antyoksydantów. Przetestuj które jak na Ciebie działają, na dzień to powinno być coś z witaminą C, może być co 2 dni, bo witamina C się kumuluje. W pozostałe dni możesz spróbować preparatów z witaminą E, koenzymem Q10, kwas ferulowym, liponowym, ekstraktami roślinnymi z soi, zielonej herbaty, pestek winogron, ostropestu plamistego, owoców cytrusowych, które zawierają polifenole i flawonoidy. Na noc proponuję coś odżywczego – ale też bogatego w antyoksydanty, może włącz jakieś oleje? Można je śmiało mieszać na przykład z kremem na noc. Możesz tez poczytać o kwasie PHA, który nadaje się na lato, delikatnie złuszcza, mocno nawilża, działa antyoksydacyjnie i przeciwzmarszczkowo.
    Mam nadzieję, że nie wprowadziłam zbytniego chaosu w te propozycje, w razie czego – napisz jeśli coś jest niejasne, spróbuję nieco uspokoić myśli i „pióro” i usystematyzować to co napisałam. Pozdrawiam!

  4. catwoman catwoman napisał(a):

    Witaj clementine 🙂 BARDZO ci dziękuję za wszelkie wskazówki, są bezcenne! zanim zaczęłam stosować Triacneal, używałam na dzień i na noc serum z witaminą C – najpierw to było Falvo C 15% a ptem Liq CC Legere lub Rich, ale powiem szczerze, że bałam się ich stosować razem z Triacneal, bywają dni że moja skóra jest mocno napięta i wrażliwa i wtedy po prostu się natłuszczam i nawilżam tylko, ale faktycznie, na dzień, pod filtr wrócę do serum z witaminą C.
    Wszystko co napisałaś jest dla mnie jak najbardziej jasne, mam już swoje typy co zakupie na lato 😉 Nie bardzo tylko wiem co na lato, na noc właśnie żeby było odżywcze a jednocześnie bogate w antyoksydanty – masz coś konkretnego na myśli?

    Jeszcze raz dziękuje z całego serca na odpowiedz, jestem twoją wierną czytelniczką forever.

    Pozdrawiam i ściskam mocno!

    • clementine clementine napisał(a):

      To prawda, witamina C może podrażniać i ja też używając Zoracu i Locacidu nigdy nie łączyłam ich z czystą witaminą C w postaci kwasu askorbinowego. Właśnie w obawie przed dodatkowym podrażnieniem. Ale od jakiegoś czasu stosuję Tetraizopalmitynian askorbylu, pochodną witaminy C w formie olejowej, która nie podrażnia i jest odpowiednia dla osób o cerze wrażliwej, jak Twoja.
      Jeśli masz złe doświadczenia z kwasem askorbinowym, to nie powinnaś go łączyć nawet z delikatniejszym retinoidem jak Triacneal. Albo nie stosuj ich łącznie albo zmień serum z witaminą C na takie, które zawiera jej olejową pochodną. Ja z powodzeniem łączę teraz Locacid z tą pochodną witaminy C. Kwas askorbinowy włączę po sezonie na retinoidy, jak odstawię Locacid, ale w sumie przy Twojej cerze może spróbuj tej formy olejowej. I nie używaj jej na noc, na dzień wystarczy 🙂
      Co do propozycji na lato – ja jestem fanką serum wszelkiej maści 🙂 Kremy z Biochemii Urody mi nie wychodzą, nie wiem dlaczego – poza sojowym – wszystkie „psuję”. A serum wydaje mi się takie skoncentrowane i celniej działające. Nie miałam nic konkretnego na myśli, bo nie wiem które marki lubisz i zwykle wybierasz. Ja stosuję głównie kosmetyki z Biochemii Urody, bo są dla mnie najłatwiejsze do przygotowania i jak do tej pory się nie „sparzyłam. Bardzo fajny jest ich eliksir winogronowy, serum antyoksydacyjne z witaminą C (4,5%), serum z granatu i serum z 3 rodzajów róży. Wydaje mi się, że dobrze mieć dwa i używać ich zamiennie. Jeśli samo serum na noc będzie dla Ciebie zbyt mało, dorzuć do tego krem. Ja nie mam problemów z naczynkami, ale czytałam dobre opinie o kremie regenerującym na naczynka z BU. Jeśli nie chcesz się bawić w kręcenie kremu, możesz poszukać gotowego kremu o podobnym składzie – dzika róża, rokitnik, witamina E, witamina B3, jest tu też dodany gotowy kompleks na naczynka: http://biochemiaurody.com/slownik/naczynkacomplex.html.
      Pozdrawiam i powodzenia! Jestem pewna, że złuszczanie, które zaczynasz stosunkowo wcześnie plus antyoksydanty dadzą Ci co najmniej 5 lat mniej, a życzę Ci dziesięciu! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *