Czy gimnastyka twarzy działa?
Wszyscy znają korzyści płynące z gimnastyki. Ćwiczymy nasze ciała na tysiąc różnych sposobów i jeśli robimy to właściwie i regularnie, to bezwzględnie przynosi to oczekiwane korzyści. Modelujemy sylwetkę, nabieramy masy, chudniemy, rzeźbimy ciało. Pracując nad mięśniami utrzymujemy nasze ciała w dobrej kondycji, jesteśmy zdrowi i “fit”. A co z ćwiczeniami twarzy? Czy gimnastyka twarzy działa? Sprawdźmy!
Czym jest gimnastyka twarzy?
Facial fitness, gimnastyka twarzy, joga twarzy, czy jakkolwiek by ją nazwać, to specyficzne ruchy wykonywane mięśniami twarzy, w celu poprawy konturu i owalu oraz ujędrnienia skóry. Podczas tego typu gimnastyki pracują mięśnie twarzy, analogicznie jak ćwicząc sylwetkę, angażujemy mięśnie ciała.
Trzeba jednak pamiętać, że mięśnie twarzy różnią się od mięśni reszty ciała. Są one połączone bezpośrednio z okrywającą je skórą. Oznacza to, że kiedy wiotczeją mięśnie, wraz z nimi opada nam skóra, tworzą się fałdy na górnych powiekach, worki pod oczami, drugi podbródek. Czy wiecie, że gdyby tak zaniedbywać ciało jak twarz, z trudnością moglibyśmy się w ogóle poruszać!
W związku z różnicami między mięśniami twarzy a mięśniami naszego ciała, ćwiczenia twarzy nie oznaczają niczego żmudnego, mozolnego i forsownego. W rzeczywistości jest to po prostu określony ruch i bardziej wyraźne użycie tych mięśni, których nie używamy zbyt intensywnie w ciągu dnia.
Ćwiczenia twarzy można wykonywać o dowolnej porze dnia. Nie wymagają one ani specyficznego miejsca, ani urządzeń. Potrzeba tylko wykonać odpowiednią liczbę powtórzeń, aby poruszyć właściwy mięsień, zmusić go do pracy, a przez to wymodelować go.
W odróżnieniu od ćwiczeń ciała, gimnastyka twarzy nie przynosi żadnych innych korzyści zdrowotnych dotyczących całego ciała i naszej ogólnej kondycji. Jej korzyści są zorientowane wyłącznie na twarz, która dzięki ćwiczeniom wygląda lepiej. Ale czyż nie o to nam chodzi? 😉
Historia gimnastyki twarzy
Już 2000 lat temu cesarzowa starożytnych Chin praktykowała ćwiczenia twarzy, w celu zatrzymania młodego wyglądu. Zresztą, gimnastyka twarzy do dziś jest niezwykle popularna, nie tylko w Chinach, a w ogóle wśród Azjatek. Istnieją sugestie historyków, że ćwiczenia twarzy wykonywała również Kleopatra, ale jako że zmarła ona w wieku 39 lat, trudno przypisywać jej niezwykłą urodę właśnie ćwiczeniom 😉
Ninon de L’Enclos

Czy gimnastyka twarzy działa? – Ninon de L’Enclos
Żródło: https://www.eldiario24.com/d24ar/fotos/notas/2017/01/29/392790_20170129085027.jpg
Inną znaną osobą, praktykująca gimnastykę twarzy z ogromnym powodzeniem, była paryska kurtyzana i pisarka, Ninon de L’Enclos. Żyjąca w XVII wieku Francuzka (1616 – 1706 lub 1620-1705 – są różne wersje) była niezwykłą osobowością. Wolnomyślicielka i skandalistka, miała dobre wykształcenie, smak literacki i wybitne poczucie humoru. Pisała, grała na kilku instrumentach i mówiła w kilku językach. Kochała sztukę, literaturę i teatr. Prowadziła prestiżowy salon artystyczno-literacki, którego bywalcami było wielu słynnych Paryżan. Miała mnóstwo znanych przyjaciół, dlatego uchodziło jej na sucho bycie skandalistką i kurtyzaną. Podobno zresztą miała tylko jednego kochanka w danym czasie. Była na tyle popularna, że w modzie było mieć ją wśród znajomych, wręcz zabiegano o jej względy.
Poza mądrością i żywym umysłem, cechowała ją również niezwykła uroda, którą zachowała do końca długiego życia. Mówiono, że była najpiękniejszą kobietą XVII wieku. W wieku 80 lat wciąż miała gładką i promienną cerę, taką sama jak w wieku 20 lat. Żyła 90 lat, a mimo to jej śmierć była zaskoczeniem i sensacją, bo dla wielu jej wielbicieli było to stanowczo zbyt wcześnie.
Jej służąca, Jeanne Sauval, kilka lat po jej śmierci opublikowała książkę zawierającą sekrety urody swojej pani. Zawiera ona receptury stosowanych przez Ninon kosmetyków, jak również zestawy praktykowanych przez nią ćwiczeń.
Sanford Bennett

Czy gimnastyka twarzy działa? – Sanford Bennett
Źródło: http://www.awakenedminds.life/tie-mind/tie-training/the-man-who-grew-young-at-70/
Spisany przez Sauval pamflet zawierający sekrety młodego wyglądu Ninon L’Enclos stał się inspiracją dla żyjącego na przełomie XIX/XX wieku Amerykanina Sanforda Bennetta. W wieku 50 lat był mocno schorowany i wyglądał na dużo starszego niż był w rzeczywistości. Po niepowodzeniach w stosowaniu medycyny konwencjonalnej, inspirowany francuską kurtyzaną, opracował własny system 35 ćwiczeń, które wykonywał zawsze rano, jeszcze w łóżku, zanim wstał. Po 20 latach, w wieku 70 lat, wyglądał nie tylko młodo jak na swój wiek, ale w ogóle młodziej niż w wieku 50 lat! Zniknęły zmarszczki, a przy tym całe jego ciało było w dużo lepszej kondycji niż 20 lat wcześniej.
Według jego teorii przyczyną starzenia się są depozyty minerałów w naszych tkankach, powodujące ich sztywność i brak elastyczności. W 1907 roku, w wieku 66 lat, spisał swoją teorię w książce “Ćwicząc w łóżku” (Excersising in Bed), która bardzo szybko stała się bestsellerem. Zawiera ona cały zestaw ćwiczeń, będących jego sekretem zdrowia, elastyczności ciała i długiego życia, z których kilka było ćwiczeniami mięśni twarzy. Po kilku latach napisał kolejną książkę, “Starość – przyczyny i profilaktyka” (Old Age – Its Cause & Prevention). Zginął w wypadku, w pełni sił mimo sędziwego wieku – w chwili śmierci miał 85 lat.
Elinor Glyn

Czy gimnastyka twarzy działa? – Elinor Glyn
Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Elinor_Glyn#/media/File:Elinorglyn.jpg
Aktorki i celebrytki początku XX wieku były zachwycone programem Sanforda Bennetta. Zresztą nie tylko one, także zwykli śmiertelnicy praktykowali spisane przez niego ćwiczenia. Niejaka Elinor Glyn, która zdobyła uznanie dzięki wyjątkowo świetlistej cerze i pozbawionej zmarszczek skórze, opracowała własny zestaw ćwiczeń twarzy i opublikowała je w książce pod tytułem “Księga zmarszczek” (The Wrinke Book).
Jack LaLanne

Czy gimnastyka twarzy działa? – Jack LaLanne
Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Jack_LaLanne
Innym orędownikiem gimnastyki twarzy był Jack LaLanne, guru zdrowego życia i ojciec chrzestny fitnessu. Odmienił swoje niezdrowe wcześniejsze życie, dzięki zdrowej diecie i ćwiczeniom. W wieku 54 lat zdołał pokonać w nieformalnej walce młodego, 21-letniego Arnolda Schwarzeneggera . Był tez pierwszą osoba, która zachęcała kobiety do ćwiczeń z ciężarami, choć spotkało się w tamtych czasach z ostrą krytyką. W dobrej formie dożył pięknego wieku 97 lat. Wciąż można znaleźć online filmy z praktykowanymi przez niego ćwiczeniami twarzy.
Senta Maria Runge

Czy gimnastyka twarzy działa? – Senta Maria Runge
W latach 50-tych XX w. niejaka Senta Maria Runge otwarła w Los Angeles salon piękności, w którym uczyła swoje klientki jak skutecznie wykonywać gimnastykę twarzy odmładzającą rysy. Bardzo szybko stała się bardzo popularna wśród gwiazd filmowych i telewizyjnych osobowości. Wkrótce po tym jak opis jej ćwiczeń został opublikowany w Vogue’u, wydała własną książkę z obszernym opisem jej autorskiego programu “Lifting twarzy poprzez ćwiczenia” (Face Lifting by Exercise).
Elisabeth Sigmund

Czy gimnastyka twarzy działa? – Elisabeth Sigmund
Źródło: https://www.dr.hauschka.com/en_NZ/carerituals/elisabeth-sigmund/
Kolejną propagatorką gimnastyki twarzy i autorką własnego zestawu ćwiczeń była w latach 70-tych Elisabeth Sigmund, twórczyni marki Dr Hauschka. Elisabeth dożyła 99 lat.
Eva Fraser

Czy gimnastyka twarzy działa? – Eva Fraser w wieku 80 lat
Źródło: https://www.evafraser.com/about-eva/
W latach 80-tych triumfy święciła z kolei Eva Fraser i jej książki, kasety wideo i występy w telewizji. Była prawdziwym guru gimnastyki twarzy, mówi się, że była ona tym samym dla mięśni policzków czym Jane Fonda dla mięśni brzucha 😉 Do dziś Eva Fraser ma rzesze fanów, a jej program jest dostępny i w księgarniach i online.
I tak dochodzimy do dzisiejszych czasów, w których wszelkie odmiany gimnastyki twarzy są bardzo popularne. W związku z tym bardzo trudno jest wybrać najlepszy i najskuteczniejszy program ćwiczeń. Można zwariować od nadmiaru 😉 Ale warto szukać, bo patrząc na historię gimnastyki twarzy i efekty, jakie przynosiła na długo przed erą chirurgii plastycznej i botoksu, to zdecydowanie kluczem do młodego wyglądu mogą być ćwiczenia – pod warunkiem cierpliwości i systematyczności, bo bez tego nie zadziała nawet najlepszy zestaw ćwiczeń.
Jak działa gimnastyka twarzy?
Nasza twarz ma ponad 40 mięśni, które w odpowiedzi na gimnastykę zwiększają swoją objętość. Ten rozrost mięśni powoduje podniesienie skóry twarzy, która juz zaczęła opadać. Regularnie stymulowane mięśnie mają też krótszy bardziej zwarty kształt. Efektem tego jest polepszenie konturu twarzy, zmniejszenie obwisów, jak również poprawa kolorytu skóry, dzięki lepszej cyrkulacji krwi, co zwiększa ilość tlenu i innych składników odżywczych i poprawia jakość produkowanych przez skórę komórek.
Ponieważ mięśnie skóry przyczepione są bezpośrednio do skóry, a nie przez ścięgna do kości, tak jak w naszych ciałach, tym samym ich wzmacnianie i napinanie powoduje automatyczne uniesienie opadającej skóry, ujędrnienie twarzy i młodszy wygląd.
Czy gimnastyka twarzy powoduje zmarszczki?
Właściwie to nie ma rozstrzygniętego sporu pomiędzy zwolennikami gimnastyki twarzy, a jej przeciwnikami, którzy twierdzą, że ćwiczenia mięśni twarzy w rzeczywistości pogłębiają istniejące zmarszczki i powodują nowe. Każda ze stron ma swoje mocne argumenty.
Moje osobiste zdanie jest takie. Gimnastyka twarzy działa naprawdę. Ale, żeby nie pogorszyć swojego wyglądu, nie pogłębić linii i zmarszczek, należy zwrócić szczególną uwagę na prawidłowe wykonywanie ćwiczeń i to właściwie jest całe clue problemu.
Idealnie jeśli zlokalizujemy mięśnie, które mają być poruszane w danym ćwiczeniu i skoncentrujemy się na tym, aby faktycznie tylko one pracowały.
Druga istotna kwestia to ćwiczenie przed lustrem, co pozwala nam kontrolować mimikę i zapanować nad tym, aby niepotrzebnie nie marszczyć czoła czy oczu podczas gimnastyki. Dobrze jest też nasmarować obficie twarz kremem lub oliwką, gdyż na natłuszczonej buzi dokładniej zobaczymy czy gimnastyka wywołuje dodatkową, niepotrzebną ekspresję. Dlatego na początku, zanim nie opanujemy techniki ćwiczeń w stopniu doskonałym, warto ćwiczyć w domu, przed lustrem i z obficie natłuszczoną buzią. Dopiero potem można przejść na poziom ćwiczeń w samochodzie, w korkach i na światłach 😉
Przestrzeganie tych dwóch prostych zasad pozwoli nam ćwiczyć prawidłowo i osiągnąć wyłącznie oczekiwane efekty, bez przykrych skutków ubocznych. Ma to też taką zaletę, że w ogóle zaczniemy kontrolować swoją mimikę i nie marszczyć się w różnych sytuacjach. Poza tym, szczerze mówiąc, obwisłe policzki, tzw. chomiki, zwisająca z żuchwy skóra i sflaczała szyja postarzają o wiele bardziej niż zmarszczki!
Żeby nie być gołosłowną, opowiem w tym miejscu krótko o dwóch swoich doświadczeniach. Jest takie ćwiczenie z zestawu Patricii Goroway, które polega na pracy mięśnia nosowego i obniżacza przegrody nosa. Siłą mięśni obniżamy końcówkę nosa i jednocześnie rozszerzamy nozdrza. Zauważyłam, że nie umiem wykonać tego ćwiczenia bez marszczenia czoła między brwiami! A przecież ja już mam w tym miejscu okropną lwią zmarszczkę! Zapanowałam nad tym, choć nie było łatwo. Muszę po prostu podczas wykonywania ćwiczenia przytrzymać dwoma palcami te zmarszczki i nie pozwolić na ich jakikolwiek, najmniejszy ruch. To działa i to bardzo fajnie, bo nie tylko coraz łatwiej wykonać mi to ćwiczenie bez lwiego pomarszczenia, ale też w ogóle zaczęłam kontrolować to napięcie i coraz bardziej świadomie rozluźniam czoło w sytuacjach, w których je marszczyłam. A marszczyłam sporo, bo te zmarszczki nie pojawiły się tu przecież bez powodu.
Odkąd zaczęłam zwracać uwagę na swoją mimikę, zauważyłam również, że mocno marszczę czoło podczas malowania oczu. Jak tylko maluję rzęsy, natychmiast na moim czole powstają okropne poziome linie. Tak, teraz nie mam wątpliwości czym sobie zapracowałam na te zmarszczki. Bardzo trudno jest po tylu latach złych nawyków nad tym zapanować i rozluźnić czoło w wielu codziennych sytuacjach, nie tylko podczas robienia make-up’u. Ale już sama świadomość, że mam taką skłonność ułatwia mi pracę nad sobą.
Rezultaty gimnastyki twarzy
Jakie zatem rezultaty można osiągnąć, jeśli będziemy ćwiczyć mięśnie twarzy regularnie, tj. najmniej 4-5 razy w tygodniu, a optymalnie codziennie?
Poprawa cyrkulacji krwi
- Ćwiczenia, które angażują mięśnie twarzy pozwalają odżywić zewnętrzną warstwę skóry, zwaną epidermą.
- Ćwiczenia poprawiają ogólną strukturę skórę, wygładzają ją, wyrównują koloryt.
- Wzrost cyrkulacji zwiększa transport tlenu do komórek, co z kolei redukuje widoczność linii i zmarszczek.
Naturalny lifting
- Regularne ćwiczenia mięśni twarzy pobudzają produkcję kolagenu i elastyny, które odpowiadają za jędrność skóry.
- Kolagen i elastyna to białka, która pozwalają zachować skórze naturalną elastyczność i sprężystość. A to z kolei pozwala spłycić linie i zmarszczki i zmniejszyć ich widoczność.
- Ćwiczenia pomagają także pracować nad tymi obszarami twarzy, gdzie skóra stała się luźna i obwisła, jak na przykład opadające powieki, zwisające policzki czy chomiki – wiszące smętnie zgrubienia po obu stronach żuchwy.
Optyczne wyszczuplenie twarzy
- Mimo, że akurat to pulchna twarz wydaje się młodsza, niestety z wiekiem zanika nam tkanka tłuszczowa twarzy, a zwiotczała skóra wystaje poza jej owal. Dlatego praca nad mięśniami twarzy poprawi napięcie i jędrność skóry i w ten sposób twarz będzie ogólnie wyglądała na szczuplejszą.
- Ćwiczenia twarzy pomogą również na takie problemy jak zwisająca skóra, podwójny podbródek, linie i zmarszczki.
- Dodatkowo, gimnastyka twarzy ukształtuje linię żuchwy i kości policzkowych, czyli tych tych miejsc, które z wiekiem, wraz z utratą owalu twarzy, tracą wyrazistość (ja mówię na to budyń…). Twarz stanie się bardziej wyrzeźbiona, co również daje efekt wysmuklenia.
Czy gimnastyka twarzy działa?
Na naszą twarz ma wpływ znacznie więcej czynników, niż tylko kondycja jej mięśni. Twarz jest narażona na czynniki środowiskowe w dużo większym stopniu niż reszta naszego ciała. To twarz jest najbardziej wyeksponowana na słońce, wysokie i niskie temperatury, wiatr, zanieczyszczenie powietrza. Do tego dołożyć trzeba gospodarkę hormonalną i drastycznie spadającą z wiekiem produkcję kolagenu. I dietę, która również ma niebagatelny wpływ na kondycję naszej twarzy.
Bezwzględnie zatem można uznać, że za nasz wygląd, a w szczególności za wygląd naszej twarzy, odpowiada wiele złożonych czynników. Nie na wszystkie mamy wpływ, ale na szereg z nich tak! Dlaczego zatem nie oddziaływać wszędzie tam, gdzie jest to możliwe? Większość z nas bardzo uważnie pielęgnuje twarz od zewnątrz i od wewnątrz. Damy o jej oczyszczanie, odżywienie i regenerację, chronimy ją przed słońcem i wiatrem. Pilnujemy zdrowej diety, nawadniamy organizm. Wysypiamy się, śpimy (a przynajmniej niektóre z nas ;)) na plecach. Czemu nie dołożyć do tego reżimu także ćwiczeń? Kondycja mięśni twarzy to taki sam czynnik, odpowiadający za zdrowy wygląd i elastyczność skóry, jak każdy inny, na który mamy wpływ. Wszystkie one, współdziałając, wzajemnie się wzmocnią i dadzą efekt lepszy niż każdy z nich pojedynczo. Wykorzystajmy zatem tę synergię, dołączmy do naszych działań gimnastykę, a wygląd naszej twarzy z pewnością się poprawi.
Wydaje mi się też, że zaniedbujemy gimnastykę twarzy dlatego, że wymaga ona czasu i wysiłku. Dużo łatwiej jest nałożyć krem czy serum lub po prostu iść do kosmetyczki albo wprost do chirurga. Ale niestety żaden z tych łatwych sposobów nie poprawi kondycji mięśni twarzy, nie przywróci im siły i zwartości. A te, które ewentualnie mogłyby pomóc trwale są bardzo drogie i ryzykowne. Dlatego naprawdę warto ćwiczyć mięśnie twarzy, aby stały się jędrne i sprężyste, bo tak samo zmieni się przyczepiona do tych mięśni skóra.
Gimnastyka twarzy – propozycje
Wiele razy pisałam już o ćwiczeniach, które mogą poprawić nasz wygląd. Jestem przekonana, że każdy z tych zestawów przyniesie efekty, jeśli tylko będziemy wystarczająco cierpliwe i pracowite. Poznajmy mięśnie naszej twarzy, nauczmy się je napinać i bądźmy regularne. Z całą pewnością zobaczymy efekty, bez względu na program, który wybierzemy:
- Facial fitness, czyli gimnastyka twarzy
- Gimnastyka twarzy dla zapracowanych
- Ćwiczenia na opadające powieki
- Ujędrnianie twarzy – gimnastyka i masaż
- Jak ujędrnić skórę twarzy – joga twarzy
Można też postawić na ostrzykiwanie się, nici czy botoks. Ale ja tego nie kupuję, nie podoba mi się efekt i na razie nie chcę iść tą drogą. Może kiedyś zmienię zdanie, ale póki co wydaje mi się, że jest to nienaturalne i zawsze wyraźnie widoczne. Zbyt łatwo przesadzić i stworzyć monstrum, karykaturę samej siebie. Póki co, wybieram inne sposoby 🙂
Źródła:
- http://skintighteningsage.com/best-facial-exercises-reduce-wrinkles/
- https://www.cotswoldlife.co.uk/out-about/events/facial-exercises-myth-or-magic-1-5085275
- https://www.telegraph.co.uk/lifestyle/wellbeing/4601019/Look-younger-A-natural-facelift-that-lasts.html
- https://lyndamakara.com/sanford-bennett-face/


Bardzo ciekawy wpis, aż zaczęłam wykonywać masaż 🙂
Swietny, obszerny artykul. Gimnastyka w polaczeniu z masazem wykonywana na poczatku przez wykwalifikowana masazystke daje najleosze efekty!!!
Dodam jeszcze, ze tylko w ten sposob mozemy pobudzic procesy naprawcze skory. Inne metody daja chwilowy i czesto sztuczny efekt!!!