Pielęgnacja szyi i dekoltu po 40-stce



Obserwuj Uroda 40 plus na Bloglovin

Może polubisz także...

2 komentarze

  1. renata renata pisze:

    Według mnie to przede wszystkim geny 🙂 Ja nigdy nie stroniłam od opalania, a szyja i dekolt to moja najmocniejsza strona. Bez przechwalania się, mam ładniejszą szyję od wieli dwudziestolatek, choć dawno już przekroczyłam czterdziestkę. Kiedyś przeczytałam, ze dekold i szyję powinno się traktować tak samo jak twarz, czyli smarować tymi samymi mazidłami i tej wersji się trzymam. Pewnie te maseczki można by też stosować na twarz, nie?

  2. clementine clementine pisze:

    Jestem w 100% przekonana, że to kwestia dobrych genów (gratuluję! 🙂 ) plus zapewne wyższa odporność skóry na promieniowanie UV. Ja jako blondina 😉 mam delikatną i wrażliwą skórę, szczególnie twarzy i dekoltu, nie opalam się i filtruję – bo taki typ skóry jak mój po spotkaniu ze słońcem kończy jak pomarszczona fryta.
    A co do pielęgnacji, która powinna być taka sama jak twarzy – zdecydowanie tak, to razem z twarzą jedna i nierozerwalna całość. Oczywiście, maseczki na szyję doskonale nadają się na twarz, i odwrotnie – to oczywisty chwyt marketingowy producentów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: