Druga aplikacja Zorac 0,05%
Druga aplikacja Zorac’u za mną, więc spieszę z krótką relacją o reakcjach i zmianach. Zaczęłam kurację w środę – 17 września 2014. Odczekałam aż tydzień po pierwszym użyciu Zorac’u, ale pierwsze, dość klasyczne reakcje i tak mnie dopadły. Jak wspomniałam we wcześniejszym poście opisującym kurację: Zorac 0,05% – kracja start! już następnego dnia po pierwszej aplikacji pojawiły mi się wypryski, a 3-go dnia skóra bardzo lekko złuszczyła się – w jednym miejscu – pod nosem. Po 4 dniach cała twarz stała się delikatnie przesuszona, a 5-tego dnia zaczęłam odczuwać solidnie spierzchnięte usta. Zrezygnowałam całkowicie z podkładu – moja skóra bardzo delikatnie, choć na razie nie płatami, zaczęła się łuszczyć i jestem pewna, że nie polubiłaby się rano z niczym innym poza filtrami.
W środę 24 września zaaplikowałam Zorac drugi raz. Jak ostatnio nasmarowałam twarz, dekolt i szyję bardzo cienką warstwą, 30 minut po oczyszczeniu twarzy. Tuż po aplikacji czułam lekkie szczypanie – ale tylko na twarzy i szczególnie mocno na policzkach. Szyja i dekolt zupełnie nie zareagowały na Zorac. Szczypanie utrzymywało się właściwie dopóki nie położyłam się spać (ok. 2 h później), rano już nic nie odczuwałam. Natomiast dokładnie tak jak tydzień wcześniej – rano obudziłam się z wypryskami – tym razem na czole. Nie jest ich dużo i nie wyglądają koszmarnie źle, jednak dla mnie – osoby, która nigdy z pryszczami, trądzikiem i innymi zmianami skórnymi, nie miała do czynienia – jest to nowość. Zastanawiam się czy to reakcja na Zorac czy może jednak któryś ze stosowanych obecnie preparatów pielęgnacyjnych mnie zapycha? Wciąż nie zastosowałam innej, być może lepszej pielęgnacji w czasie kuracji – używam tylko nawilżającego Alverde Hydrogel Serum, następnie kremu z filtrem Vichy Capital Soleil SPF 50, a na noc Olejek regenerujący Soraya.
Z plusów – moja cera jak tylko uspokajają się wypryski (czyli po ok. 2 dniach po aplikacji) jest bardzo ładna, wygładzona, ma ujednolicony koloryt, pory są zmniejszone. To póki co jedyne pozytywy, ale wiem, że na spektakularny efekt jeszcze za wcześnie. Cierpliwie zaczekam – następna aplikacja poniedziałek. Powoli przyspieszamy. 🙂
Więcej o retinoidach na moim blogu: Retinoidy – podstawowe informacje, Retinol i retinoidy – produkty, Retinol czy retinoidy – co wybrać?, Zorac 0,05% – kuracja start!


1 odpowiedź
[…] pierwszych 2-3 dawkach Zoracu wyskoczyło mi parę pryszczy, o czym pisałam w krótkiej relacji po drugiej aplikacji Zoracu. Potem skóra bardzo się poprawiła i nie gnębiło mnie nic poza łuszczeniem. Ale do czasu. Od […]